Karta

następna karta poprzednia karta więcej opcji przejdź do udostępniania wizerunków
Pochodzący z 1 poł lat 70 XX w obiekt to tzw spódnica bananowa zwana potocznie bananówą 
W ów dekadzie obok sukienek czy spódniczek mini niezwykle modna była długość maxi Właśnie w tej długości występowała bananówa 
Szyta była z klinów przypominających skórkę z banana stąd jej nazwa Spódnica ujęta była w talii w pasek a od pasa delikatnie rozszerzała się ku dołowi Od swej użytkowniczki wymagała nienagannej sylwetki ponieważ opierała się mocno na biodrach Kliny miały formę wydłużoną krojone były spiralnie a ich charakterystyczne owalne wykończenie na dole tworzyło po zszyciu charakterystyczne falujące wyzębienie Spódnica pięknie pracowała w ruchu stąd też jej niebywała popularność Tym z pań którym nie udało się upolować jej w sklepie pozostawało domowe szycie Przed imprezą choćby ręczne grunt by w modnej bananówie się pokazać Niezmiernie cenny okazywał się wtedy wykrój z niemieckiej Burdy miesięcznika z wykrojami do skopiowania wydawanego przez około 70 lat w blisko 100 krajach i tłumaczonego w 17 językach Wykroje kopiowano na potęgę a że w sklepach zalegały głównie elany i bistory to do szycia spódnic bananowych wykorzystywano domowe zasłony obrusy i poszewki Ważne by kliny których było przeważnie 8 sztuk były dopasowane kolejno po sobie z kontrastujących kolorystycznie tkanin 
Spódnica bananowa w historii mody polskiej zapisała się dzięki Maryli Rodowicz która w 1973 r w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie zaśpiewała swój największy wówczas przebojów Artystka wystąpiła w białoniebieskiej bananówie na której białych klinach widniały napisy Małgośka Popularność występu spowodowała że na ulicach miast pojawiły się liczne interpretacje ów kreacji Producenci odzieży na potrzebę rynku zareagowali z dużym opóźnieniem i kiedy jednakowe w zasadzie bananówy uszyte z kretonu w łączkę zalały półki Domów Centrum w mniemaniu śledzących modowe nowinki dam były już szczytem obciachubrMarta Galik
dodaj do zamówienia
Dodano do zamówienia

Spódnica "bananowa"

wytwórniaZakłady Przemysłu Odzieżowego "Latona"
data powstaniaXX. 70. 1. poł
miejsce powstaniaPolska - Ozorków
technikaszycie maszynowe
materiałbawełna, wiskoza
wymiarytalia74,0; biodra 96,0 cm x 111,0 cm
prawa autorskiedomena publiczna
numer inwentarzaCMW 13199/O/1591

opis

Pochodzący z 1 poł. lat 70. XX w. obiekt to tzw. spódnica „bananowa”, zwana potocznie „bananówą”. W ów dekadzie, obok sukienek czy spódniczek mini, niezwykle modna była długość maxi. Właśnie w tej długości występowała „bananówa”. Szyta była z klinów przypominających skórkę z banana, stąd jej nazwa. Spódnica ujęta była w talii w pasek, a od pasa delikatnie rozszerzała się ku dołowi. Od swej użytkowniczki wymagała nienagannej sylwetki, ponieważ opierała się mocno na biodrach. Kliny miały formę wydłużoną, krojone były spiralnie, a ich charakterystyczne owalne wykończenie na dole, tworzyło po zszyciu charakterystyczne falujące wyzębienie. Spódnica pięknie „pracowała” w ruchu, stąd też jej niebywała popularność. Tym z pań, którym nie udało się upolować jej w sklepie, pozostawało domowe szycie. Przed imprezą choćby ręczne, grunt by w modnej „bananówie” się pokazać. Niezmiernie cenny okazywał się wtedy wykrój z niemieckiej Burdy (miesięcznika z wykrojami do skopiowania, wydawanego przez około 70 lat, w blisko 100 krajach i tłumaczonego w 17 językach). Wykroje kopiowano na potęgę, a że w sklepach zalegały głównie elany i bistory, to do szycia spódnic „bananowych” wykorzystywano domowe zasłony, obrusy i poszewki. Ważne, by kliny, których było przeważnie 8 sztuk, były dopasowane kolejno po sobie z kontrastujących kolorystycznie tkanin. Spódnica „bananowa” w historii mody polskiej zapisała się dzięki Maryli Rodowicz, która w 1973 r. w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie zaśpiewała swój największy wówczas przebojów. Artystka wystąpiła w biało-niebieskiej „bananówie”, na której białych klinach widniały napisy „Małgośka”. Popularność występu spowodowała, że na ulicach miast pojawiły się liczne interpretacje ów kreacji. Producenci odzieży, na potrzebę rynku, zareagowali z dużym opóźnieniem i kiedy jednakowe w zasadzie „bananówy” uszyte z kretonu w łączkę zalały półki Domów Centrum, w mniemaniu śledzących modowe nowinki dam, były już szczytem obciachu.
Marta Galik