Karta
Makata żakardowa
| Nazwa | Wartość |
|---|---|
| tytuł | "Czerwone i czarne" |
| twórczyni/twórca | Nadratowska-Górska Krystyna |
| wytwórnia | Warsztaty Tkackie PWSSP, Łódź, ul.Narutowicza 125 |
| data powstania | XX. 1974 |
| miejsce powstania | Polska - Łódź |
| technika | żakard podwójny |
| materiał | wełna |
| wymiary | 255,0 cm x 122,0 cm |
| prawa autorskie | CMW - właścicielem praw |
| numer inwentarza | CMW 16068/W/1732 |
opis
Praca posiada charakterystyczne cechy opisujące spójną i konsekwentną twórczość artystki. To oszczędna w formie, abstrakcyjna kompozycja o rytmicznym układzie, wypełniona geometrycznym wzorem. W bogatym dorobku artystki czerwień to najczęściej pojawiający się akcent kolorystyczny, dopełniający achromatyczne barwy.
Identyczna kompozycja o wspólnych wymiarach i jednakowej dacie powstania jest znana również pod nazwą ŻV. Prawdopodobnie, w latach 90. artystka zebrała w serie spójne kompozycje wykonane w określonej technice tkackiej, nadając im następujące oznaczenia: litera Ż dla tkanin żakardowych, litera N dla tkanin nicielnicowych, litera S dla struktur tkackich.
Krystyna Nadratowska-Górska - urodzona w Mławie 1940 roku, zmarła w Łodzi 2019 roku. Podjęła studia na Wydziale Tkaniny Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi (obecnej ASP). Dyplom uzyskała w 1966 roku, w pracowniach prof. Anieli Bogusławskiej i prof. Antoniego Starczewskiego. Od 1970 roku była pracownikiem dydaktycznym na macierzystej uczelni. W latach 1987-1993, a następnie od 1999 do 2002 roku pracowała jako prorektor. Swoim wieloletnim doświadczeniem wspierała Katedrę Tkaniny, kierując Pracownią Tkaniny Dekoracyjnej. Oprócz tkaniny unikatowej artystka zajmowała się tkaniną przemysłową oraz sztuką papieru. Była utalentowaną projektantką tkanin realizowanych przez polskie zakłady przemysłowe. Do 1970 roku, przez pięć lat, współpracowała z Przemysłem Tkanin Dekoracyjnych, była projektantką „Fako”. Następnie w latach 1995-2002 objęła stanowisko konsultantki i projektantki w Zakładach Przemysłu Bawełnianego „Frotex” w Prudniku.
Monika Kowalczyk



