Karta
Sukienka
| Nazwa | Wartość |
|---|---|
| twórczyni/twórca | Antkowiak Zbigniew Jerzy |
| wytwórnia | Moda Polska |
| data powstania | XX. 1998 |
| miejsce powstania | Polska |
| technika | szycie maszynowe |
| materiał | tafta jedwabna; zamek błyskawiczny z tworzywa sztucznego z metalowym suwakiem; metal; tworzywo sztuczne (fiszbina) |
| wymiary | 77,0 cm x 43,0 (linia biustu); 50,0 (linia bioder) cm |
| prawa autorskie | © CMWŁ |
| numer inwentarza | CMW 21686/O/3541 |
opis
Sukienka balowa z zielonej jedwabnej tafty to propozycja Jerzego Antkowiaka dla Mody Polskiej na lato 1998 r. Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi jest w posiadaniu oryginalnego projektu, na podstawie którego zrealizowano prezentowany obiekt. Na ww., obok rozrysowanej sylwetki, widnieje odręczna wpis "SUKNIA BALOWA KRYNOLINKA (GORSET + DWIE WARSTWY DRAPERII). Draperie te były przez projektanta żartobliwie nazywane kapustami. Krynoliną potocznie - i niesłusznie - określa się suknię poszerzającą sylwetkę w biodrach. W ujęciu historycznym, krynolina była elementem damskiego stroju, rodzajem spódnico-halki utrzymującej suknię właściwą dzięki usztywnieniu z włosia i trzymających jej konstrukcję fiszbinowych obręczy. Krynoliny, w europejskiej modzie zaznaczyły swą obecność kilkukrotnie: najpierw w 2 poł. XVI w. i na pocz. w. XVII jako vertugalin, drugi raz w XVIII w., gdy przyjęły formę rogówki, a jako krynolina właściwa w XIX w. Na projekcie krynoliną Jerzy Antkowiak określił draperie ze schodzących jedna pod drugą nastroszonych falban z podwójnie złożonej i przymarszczonej w miejscu szycia tkaniny. Do uzyskania tego efektu projektant już na etapie projektu zaproponował zastosowanie plastycznej tafty jedwabnej. Suknia stanowi sztandarowy przykład kreacji balowej z drugiej połowy lat 90. XX w. Modne były wówczas wielkie bale i wystawne przyjęcia. Na parkietach królowały wydekoltowane kreacje z ogromnymi bufami i draperiami. Szyto je najczęściej z koronki, atłasu i tafty. Fasony miały podkreślać atuty figury. Panie, decydujące się na teatralne kreacje w wersji mini, projektant na łamach jednej z gazet przestrzegał, by sprawiły sobie suknie z odpowiednim wyprzedzeniem, "by przećwiczyć w krynolinie poruszanie się, siadanie, zarzucanie w tańcu, chodzenie po schodach. Jeśli będą z tym trudności, lepiej wzorem kreatorów: Galliano, Lacroix, Gaultier i innych uroczo mieszających style, połączyć ... krynolinę z tafty z elastyczną koszulką gimnastyczną ...".
Marta Galik


