Karta

następna karta poprzednia karta więcej opcji przejdź do udostępniania wizerunków
Uszyty na podstawie projektu autorstwa Jerzego Antkowiaka żakiet męski to jedna z propozycji projektanta w kolekcji informacyjnej Mody Polskiej na sezon wiosnalato 1990 r
Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi jest w posiadaniu projektu na podstawie którego odszyty został ten model
Jerzy Antkowiak to jedyny chyba z całej grupy projektantów Mody Polskiej który nie bał się przesady Wychodząc z założenia że modą należy się bawić i wyrażać siebie popełniał z większą lub mniejszą częstotliwością projekty obok których nie można było przejść obojętnie Nierzadko świadomie prowokował swoją widownię prezentując ubiory tak ekstrawaganckie że nadawały się do zaprezentowania tylko na pokazie Z jednej strony w oczekiwaniu na zbliżający się pokaz Mody Polskiej potrafił pokazać na wybiegu roznegliżowane modelki i modeli w strojach z minikolekcji o nazwie Przezroczystości tak by zebrani goście nie mogli doczekać się prezentacji kolejnej tym razem już tej właściwej  informacyjnej więc i do noszenia Z drugiej często przerysowywał nadchodzące trendy tak by zebrani na widowni goście na pewno je zauważyli Ten trik stosowali także i pozostali projektanci Pokazane przerysowane ubiory odszywano w nowszej uproszczonej formie by następnie rozdystrybuować je po sieci salonów w kraju
Należy wziąć pod uwagę że prezentowany męski żakiet wieczorowy powstał zaraz po przemianach ustrojowych i początku kapitalizmu w Polsce a więc bardzo wiele firm w tym dostawców tkanin i dodatków do odzieży bezpowrotnie zniknęło z gospodarczej mapy Projektanci borykający się z problemem zrealizowania kolekcji przy niemal pustych magazynach oraz z surowcami trafiającymi na wzorcownię w sposób przypadkowy i w ilościach niewystarczających musieli co i rusz wznosić się na wyżyny kreatywności by wymaganą liczbę sylwetek zaprezentować w danej kolekcji Jak po latach podsumował w jednym z wywiadów sam Jerzy Antkowiak Wszyscy byliśmy wściekle diablo zdolnibrMarta Galik
dodaj do zamówienia
Dodano do zamówienia

Żakiet męski wieczorowy

twórczyni/twórcaAntkowiak Zbigniew Jerzy
wytwórniaModa Polska
data powstaniaXX. 1990
miejsce powstaniaPolska - Warszawa
technikaszycie maszynowe; szycie ręczne
materiałtafta syntetyczna kreszowana; tkanina żakardowa z merceryzowanej bawełny; wiskoza (podszewka); metal (guziki); żakard z nici synteteycznych i lureksowych
wymiary75,0 (wys. formy zasadniczej żakietu, bez rękawów); cm x 50,0 (pacha) cm x 100,0 (rękaw) cm
prawa autorskie© CMWŁ
numer inwentarzaCMW 21699/O/3554

opis

Uszyty na podstawie projektu autorstwa Jerzego Antkowiaka żakiet męski, to jedna z propozycji projektanta w kolekcji informacyjnej Mody Polskiej na sezon wiosna-lato 1990 r. Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi jest w posiadaniu projektu, na podstawie którego odszyty został ten model. Jerzy Antkowiak to jedyny chyba z całej grupy projektantów Mody Polskiej, który nie bał się przesady. Wychodząc z założenia, że modą należy się bawić i wyrażać siebie, popełniał z większą lub mniejszą częstotliwością projekty, obok których nie można było przejść obojętnie. Nierzadko świadomie prowokował swoją widownię, prezentując ubiory tak ekstrawaganckie, że nadawały się do zaprezentowania tylko na pokazie. Z jednej strony w oczekiwaniu na zbliżający się pokaz Mody Polskiej, potrafił pokazać na wybiegu roznegliżowane modelki i modeli w strojach z mini-kolekcji o nazwie „Przezroczystości” tak, by zebrani goście nie mogli doczekać się prezentacji kolejnej, tym razem już tej właściwej – informacyjnej, więc i do noszenia. Z drugiej, często przerysowywał nadchodzące trendy tak, by zebrani na widowni goście na pewno je zauważyli. Ten trik stosowali także i pozostali projektanci. Pokazane przerysowane ubiory, odszywano w nowszej, uproszczonej formie, by następnie rozdystrybuować je po sieci salonów w kraju. Należy wziąć pod uwagę, że prezentowany męski żakiet wieczorowy powstał zaraz po przemianach ustrojowych i początku kapitalizmu w Polsce, a więc bardzo wiele firm, w tym dostawców tkanin i dodatków do odzieży, bezpowrotnie zniknęło z gospodarczej mapy. Projektanci, borykający się z problemem zrealizowania kolekcji przy niemal pustych magazynach oraz z surowcami trafiającymi na wzorcownię w sposób przypadkowy i w ilościach niewystarczających, musieli co i rusz wznosić się na wyżyny kreatywności, by wymaganą liczbę sylwetek zaprezentować w danej kolekcji. Jak po latach podsumował w jednym z wywiadów sam Jerzy Antkowiak: „Wszyscy byliśmy wściekle, diablo zdolni!”.
Marta Galik