Karta
Sukienka
| Nazwa | Wartość |
|---|---|
| wytwórnia | Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego "Iwona" |
| data powstania | XX. 80. poł |
| miejsce powstania | Polska - Łódź |
| technika | szycie maszynowe; dzianie maszynowe |
| materiał | dzianina z włókien wełnianych; masa plastyczna |
| wymiary | 47,0 (plecy) cm x 135,0 cm |
| prawa autorskie | domena publiczna |
| numer inwentarza | CMW 23251/O/4063 |
opis
Historia Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Iwona” sięga początków XX w., kiedy to przedsiębiorca Adolf Kebsz założył w 1900 r. pod numerem 65 przy ul. Mikołajewskiej (dzisiejszej Sienkiewicza) w Łodzi wytwórnię pończoch. Główny rozwój przemysłu pończosznego w Polsce przypadł na okres XX-lecia międzywojennego i tak od 1928 firma funkcjonowała jako spółka akcyjna pod nazwą „Fabryka Pończoch Adolf Kebsz SA”. Po wojnie Ministerstwo Przemysłu Lekkiego powołało Centralny Zarząd Przemysłu Dziewiarskiego skupiający mniejsze fabryki na terenie całego kraju w Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego lub Pończosznego. Od 1948 r. fabryka Adolfa Kebsza wraz z dziesięcioma innymi utworzyła ZPP nr 1. Rok później zakłady otrzymały na mocy zarządzenia Ministra Przemysłu Lekkiego patrona – płk. Władysława Jurczaka. W 1971 r. przemianowano je na ZPD „Iwona”, co wiązało się z wprowadzeniem nowego programu inwestycyjnego, zakładającego wstrzymanie produkcji pończoch i rozszerzenie asortymentu o swetry, bluzki i bieliznę. Zmiana ta podyktowana była modą, która odchodziła od tradycyjnych pończoch, sprzyjała natomiast innym wyrobom dziewiarskim. Najlepiej opisuje to Barbara Hoff w październikowym numerze tygodnika „Przekrój” z 1979 r. Prezentuje w nim pod hasłem „Moda z włóczki” kolorowe getry, zwane przez nią rajstopami nad kostkę, oraz sukienki swetrowe podobne do tej prezentowanej.
Sukienka z ZPD „Iwona” pochodzi z połowy lat 80. XX w. i dziana jest maszynowo z szarobrązowej przędzy. Jak większość tego typu sukienek leży blisko ciała, ale nie jest opięta, ma długi rękaw i sięga połowy łydki. Wyróżnia ją dziany wykładany kołnierz i zapięcie pod szyją na trzy guziki. Sukienka wpisuje się w panujące wówczas trendy, które propagowali także zagraniczni projektanci. Specjalistką w tej dziedzinie, nazywaną przez dziennikarzy „Królową Dzianiny”, była francuska projektantka Sonia Rykiel. W niekrępującej ruchów dzianinie upatrywała synonimu wolności, która do dziś przyświeca marce.
Michał Herynowski




