Karta
Koszula męska
| Nazwa | Wartość |
|---|---|
| wytwórnia | Zakłady Przemysłu Odzieżowego "Wólczanka" |
| data powstania | XX. 1975 |
| miejsce powstania | Polska - Łódź |
| technika | szycie - maszynowe |
| materiał | masa - plastyczna, tkanina - bawełniana |
| wymiary | 33,0 cm x 19,5 cm |
| prawa autorskie | domena publiczna |
| numer inwentarza | CMW 24569/O/4617 |
opis
Firmę „Wólczanka” powołano do istnienia w 1948 roku. W „Monitorze Polskim” możemy przeczytać: „Tworzy się przedsiębiorstwo państwowe, prowadzone w ramach narodowych planów gospodarczych według zasad gospodarki handlowej, pod nazwą: «ZAKŁADY PRZEMYSŁU ODZIEŻOWEGO „WÓLCZANKA” – przedsiębiorstwo państwowe wyodrębnione» (…). Przedsiębiorstwo ma siedzibę w Łodzi.” Szwalnie zakładu znajdowały się w Opatowie, Ostrowcu Świętokrzyskim i Wieruszowie. Zakład Łódzki znajdował się przy ulicy Wólczańskiej 243 w zbudowanej w 1880 roku dawnej fabryce braci Williego i Teodora Hüfferów. Na przełomie XIX i XX wieku wykonywano w tym miejscu wyroby dziewiarskie takie jak pończochy czy trykotaże. W 1939 roku fabrykę kupił Oskar Dietzel poszerzając produkcję o bieliznę. W 1946 roku połączono zakład z przedsiębiorstwem konfekcyjnym braci Dietzel tworząc w ten sposób Państwową Fabrykę Konfekcji nr 3, którą (jak już wspomniano) przemianowano na Zakłady Przemysłu Odzieżowego „Wólczanka”.
Fabryka specjalizowała się w produkcji doskonałej jakości koszul męskich. Duży wybór wzorów i kolorów był wentylem zachodniej mody na polskich ulicach w PRL-u. Dobrą tego ilustracją jest koszula z kolekcji Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, wyprodukowana w 1975 roku. Czarna, bawełniana, ozdobiona drobnym, geometrycznym wzorem w kolorze ceglasto różowym. Horror vacui dekoracji (trójkąty, jodełka, zygzaki) i duży, prawie przerysowany kołnierz klubowy są znakami mody tamtych czasów. Estetyka hippisowska została skomercjalizowana i rynek modowy zalały produkty wzorzyste w najróżniejszym połączeniu kolorystycznym. Trudno było popełnić stylistyczną gafę, praktycznie wszystko było do przyjęcia.
Daniel Okrasa




